WYCIECZKA SZKOLNA GÓRSKIMI SZLAKAMI...

Właśnie teraz jest również pora na kilkudniową wycieczkę w celu poznawania pięknych zakątków naszego kraju i na taką wyprawę wybrała się klasa II Gimnazjum. Tym razem droga powiodła nas w Pieniny i Tatry. Wiele miejsc warto zobaczyć, poznając zarazem przeszłość, dokonania naszych przodków, zabytki, które zachowały się do dzisiaj i wspaniałą, polską przyrodę. Mieliśmy okazję zwiedzić zamek i wozownię zamku w Niedzicy, skąd podziwialiśmy zaporę i zbiornik. Później przejechaliśmy kilka zaledwie kilometrów, aby uczestniczyć w spływie przełomem Dunajca, który na pewno pozostawi w naszej pamięci cudowne widoki przyrody i gór Pienińskiego Parku Narodowego. Ale to nie koniec wrażeń...
Zmieniliśmy miejsce, gdyż dalszy etap wycieczki stanowiły Tatry, a nasza baza noclegowa znajdowała się w Zakopanem. To miejscowość powszechnie znana i tłumnie odwiedzana przez turystów. Za każdym razem można jednak dostrzec nowe elementy i inaczej spojrzeć na piękno Tatrzańskiego Parku Narodowego. Na drodze naszego zwiedzania znalazła się historyczna, zakopiańska architektura ( styl zakopiański stworzył Stanisław Witkiewicz ) z charakterystycznymi dla niej elementami, takimi jak np.: wysoka, kamienna podmurówka, liczne zdobienia w drewnie, dachy kryte gontem, ozdobne tarasy i werandy, leluje...Pierwszy budynek w tym stylu zaprojektował pomysłodawca w 1893 roku (Willa Koliba).
Obejrzeliśmy również Jaszczurówkę, kościółek i zabytkowy cmentarz Na Pęksowym Brzyzku, gdzie pochowani są ludzie znani i zasłużeni dla Podhala i nie tylko , a zwracają również uwagę piękne nagrobki w stylu góralskim. Wybraliśmy się do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, jak również wjechaliśmy na Gubałówkę , aby podziwiać piękno górskich szczytów, a wrażenia były wspaniałe, gdyż dopisała nam pogoda.
Kolejnym punktem była oczywiście część Parku Narodowego i Wysokie Tatry, na które spoglądaliśmy z Rusinowej Polany, gdzie powędrowaliśmy ostatniego dnia. Piękno słowackich i polskich gór, widok na Gerlacha i Rysy, bacówka, prawdziwe owcze oscypki...
I jeszcze w drodze powrotnej Wiktorówki, czyli szczególne Sanktuarium Maryjne prowadzone przez Dominikanów. Oczywiście spacerowo wybraliśmy się również na Krupówki.
No cóż – nic nie trwa wiecznie – nasza wycieczka dobiegła końca, jeszcze tylko obiad, ostatnie spojrzenie na Zakopane i wyruszyliśmy w drogę powrotną – pełni wrażeń i z obrazami wspaniałych miejsc, które obejrzeliśmy przez te kilka dni...
Anna Pietras





























